teksty o mnie   


                   
<< powrót




prof. Ewa Pełka-Wierzbicka              

„...Doświadczenie obrazu, nasza pierwotna potrzeba ukształtowana zanim człowiek zaczął opisywać świat za pomocą słów ulega pozornemu zagubieniu w dzisiejszej multimedialnej rzeczywistości. Osaczeni jesteśmy przez coraz doskonalsze technicznie wizualizacje, epatujące prostym, precyzyjnie adresowanym komunikatem. Obserwując medialną rzeczywistość utwierdzam się
w przekonaniu o głębokim sensie, jaki mają obrazy Piotra Korzeniowskiego.

Powstały z fascynacji strukturami w naturze, wstępnie zanotowanymi fotograficznie. Nie naśladują jednak pejzażu, raczej go dekonstruują tworząc własną rzeczywistość. Oglądając te prace mamy poczucie sensualnego obcowania z bezpieczną bliskością,
a jednocześnie natura, jako pojęcie zyskuje walor nieskończoności i niewyobrażalności. Autor znakomicie oddaje materialność tekstury, połysk lub mat obrazowej struktury – stąd wrażenie bliskości przedstawienia. Wydaje się jednak, że jego zamiarem nie było tworzenie wizji szczególnego fragmentu krajobrazu, lecz oddanie uniwersalizmu naturalnej struktury. Kadr jest zakomponowany tak, by widz odniósł wrażenie, iż rolą artysty było raczej wspomaganie procesu niż kierowanie nim.

…Rozpoznawalna przestrzenna struktura prac Piotra Korzeniowskiego dzięki ograniczeniu kolorystyki i rozwibrowaniu formy podkreśla ulotność malarstwa budującego specyficzną harmonię ze światem, kojarzącą się z malarstwem Zen. Źródłem jego atrakcyjności jest powstające w pozornej ciszy napięcie, towarzyszące próbie opisania jedności przyrody i ducha – jednej z fundamentalnych prawd człowieczeństwa.

      Mistrz Zen, Hakuin ( 1685 – 1769 ) twierdził, że sztuka odsłania niedostępne w inny sposób, uniwersalne aspekty ludzkiego ducha. Podstawową cechą opisania świata według tej filozofii jest pochwała chwili – jedynego trwałego momentu w wirówce zmienności i niestałości. Tę cechę dostrzegam w obrazach Piotra Korzeniowskiego. Płynność struktur, kojarząca się z op-artowskim wrażeniem ruchu i faktyczna możliwość zmiany modułów  składających się na poszczególne obrazy skłaniają do niejednoznacznych interpretacji. Kompozycje te, mimo że abstrakcyjne kierują wyobraźnię w bardziej biologiczne, namacalne rejony dając poczucie obcowania z realną naturą.

Korzeniowski jest artystą poszukującym, budującym nieustannie własny język sztuki. Unika tak popularnego obecnie, zunifikowanego przez rozliczne media komentowania wirtualnego świata przy pomocy aktualnego, prostego komunikatu. Ma odwagę swoje olśnienia przekładać na własny, oryginalny język obrazu niepodlegający teraźniejszym modom mniej lub bardziej rozbudowanej opisowości. Minimalizuje kolor, sprowadzając go do subtelnej monochromatycznej gamy bieli i czerni, zgodnie z tym, co deklaruje w jednej ze swoich wypowiedzi: „…w sztuce to, co najlepsze polega i opiera się na ograniczeniu.”


                                                                                     prof. Ewa Pełka-Wierzbicka
                                             fragment recenzji pracy doktorskiej Piotra Korzeniowskiego
tekst publikowany w katalogu indywidualnej wystawy malarstwa

"osobista pustynia" , Galeria "Pod Rejentem", kwiecień / maj  2007, ISBN 978-83-87651-09-1