teksty moje   


               
<< powrót

 

Szukam azylu
w płaszczyźnie

w jej ciszy
samotności

schronienia
w jej płaskości

a ona
mnie rani
i
karze

wypędza...

zbyt
zepsuło
i stępiło
pędzącym pogmatwaniem
życie,
bym mógł
dotknąć
zwykłej
prostej
płaszczyzny

z

wzajemnością...

...dlatego maluję
kalekie
obrazy...

 

listopad 2003